Wywiady
Marek Wawrzkiewicz - Prezes Związku Literatów Polskich: Zmarły 12 stycznia poeta Krzysztof Gąsiorowski był wielkim znawcą Norwida. W radiowej Jedynce ("Popołudniu z Jedynką") zauważył, że Gąsiorowski napisał książkę eseistyczną "Norwid, wieszcz-sufler" za którą otrzymał nagrodę imienia tego poety. - Znałem Krzysztofa i przyjaźniłem się z nim przez pięćdziesiąt trzy lata, poznałem go w 1958 roku na Festiwalu Młodej Poezji Polskiej w Poznaniu. Tam zaczął mnie uczyć pisać wiersze. Ja pisałem je po swojemu i do tej pory żałuję, że nie brałem poważnie pod uwagę jego nauk – wspominał Marek Wawrzkiewicz.
|
| Wiadomości - Wywiady |
Przemysław Szubartowicz: Dobre mamy czasy dla poezji?
Krzysztof Gąsiorowski: - Beznadziejne.
A to dlaczego?
- Nie wiem. Ale dzieje się coś strasznego. Przez całe wieki polska świadomość zbiorowa była ufundowana na doświadczeniu poetyckim. To dzięki tym wszystkim szalonym poetom udało nam się zachować język i świadomość narodową. Gdyby nie wielcy romantycy, do których już (poza Norwidem) nie mam sentymentu, choć ich szanuję, losy polskie wyglądałyby inaczej, moglibyśmy się wynarodowić. Dziś natomiast poezja została zepchnięta na margines, w każdym rozumieniu tego słowa. Od dawna nie przeczytałem ważnego wiersza. A przecież one gdzieś są. Gdzieś milczą.
Lidia Kosk: Staram się chwycić i przedłużyć pamięć historyczną - rozmowa z Mają Chadryś-Engelking
| Wiadomości - Wywiady |
Maja Chadryś-Engelking: Poznałam Panią w zasadzie poł roku temu, a wydaje mi się Pani dziwnie bliska, dobrze czuję się z Pani „światem”. Swoim spektaklem „Niknące prawa człowieka", który widziałam w kwietniu 2011 i który bardzo głęboko przeżyłam, dała mi Pani jakby klucz do swojej osoby. W spektaklu tym było coś bardzo charakterystycznego dla Pani. Potem rozmawiałyśmy kilka razy, a zawsze były to istotne rozmowy o tym, co najważniejsze. Od nie tak dawna znam Pani wiersze, które pisze Pani przez całe dorosłe życie, i to, co moim zdaniem, dla Pani charakterystyczne, one zdają się potwierdzać - to godność, stawianie życiu czoła, ciekawość świata, jego afirmacja, ale nie prosta, afirmacja „pomimo”. Była Pani świadkiem okropności minionego wieku, jest Pani świadoma, że życie to także cierpienie, skąd zatem bierze się spokój i determinacja przekazywania trudnego świadectwa o życiu?
Lidia Kosk: Uważam to za swój obowiązek -- a ja jestem obowiązkowa -- i z wiary, że pamięć jest bardzo ważna, nie tylko historycznie; ze oddziaływuje również konstruktywnie, twórczo.
Věra Kopecká: Pokazać, że poezja istnieje - rozmowa Literaci.eu
| Wiadomości - Wywiady |
Miłosz Kamil Manasterski: W sobotę (5.11.2011 r.) zakończył się XXIV Międzynarodowy Listopad Poetycki, którego byłaś gościem specjalnym. Jakie wrażenia ze spotkań z poetycką publicznością?
Věra Kopecká: Jeżeli będę porównywała z tym co w Czechach, myślę że zainteresowanie poezją jest tutaj większe. Ale ostatnio odczuwam, że i w Polsce w porównaniu z poprzednimi latami to zainteresowanie zmniejsza się.
Maria Duszka: Mam w sobie magnes na poetów - rozmowa Literaci.eu
| Wiadomości - Wywiady |

Rozmowa z Marią Duszką - poetką, bibliotekarką i animatorką kultury, szefową Koła Literackiego "Anima" w Sieradzu, członkiem Oddziału Krakowskiego Związku Literatów Polskich.
Literaci.eu: Niedawno odbyła się w Sieradzu druga już Noc Poetów, którą organizowałaś razem z Powiatową Biblioteką Publiczną. Sala była pełna, więc miłośników poezji w Sieradzu nie brakuje...
Maria Duszka: Pewna sieradzka polonistka powiedziała, że mam w sobie "magnes na poetów". Pewnie miała rację. Ale - co się lubi, to się ma. Ja kocham poezję, uwielbiam ludzi twórczych, niebanalnych. I pewnie dlatego przyciągam takie postacie. Ponieważ od kilku lat wspólnie z Kołem literackim "Anima" organizuję w Sieradzu imprezy literacko-muzyczne, mamy już stałe grono bywalców. I wciąż przybywają nowi.
Miesięcznik: Ryszard Ulicki rozmawia z Markiem Wawrzkiewiczem
| Wiadomości - Wywiady |
Ryszard Ulicki: W imieniu czytelników "Miesięcznika" składam ci życzenia sukcesów i skuteczności z okazji kolejnego - trzeciego już wyboru na prezesa Związku Literatów Polskich. Ten wybór, w czasie jubileuszowego XXX Zjazdu, wpisuje cię na listę pisarzy najdłużej sprawujących ten zaszczytny urząd. O ile dobrze pamiętam, trzykrotnymi laureatami tej "nagrody publiczności" byli: Jarosław Iwaszkiewicz i Piotr Kuncewicz.
Marek Wawrzkiewicz: Za życzenia serdecznie dziękuję, zwłaszcza, że zarówno pismo jak i czytelnicy "Miesięcznika" są szczególnie bliscy mnie i członkom naszego związku. Niestety, już kilka dni temu zacząłem żałować, że wyraziłem zgodę na kandydowanie po raz czwarty na przewodniczącego Oddziału Warszawskiego i trzeci raz na prezesa całego związku.
Urszula Zybura: Trzeba pisać i skreślać - rozmowa Literaci.eu
| Wiadomości - Wywiady |
Literaci.eu: W ubiegłym roku obchodziła Pani 35-lecie pracy twórczej. Zacznijmy od początku... 35 lat temu ukazują się we Wrocławiu Pani aforyzmy...
Urszula Zybura: Debiutowałam jako autorka aforyzmów w prasie wrocławskiej. Jeden z moich pierwszych aforyzmów to: ,,Dla orła każda klatka jest mała”. Mój debiut poetycki miał miejsce w 1986 r., kiedy to w krakowskim Wydawnictwie Literackim ukazał się tomik wierszy ,,Nieuleczalnie żywa” recenzowany przez Wisławę Szymborską. Wcześniejsze publikacje to były aforyzmy i wiersze w prasie oraz arkusz poetycki i nieprofesjonalne wydanie aforyzmów przez Wojewódzki Dom Kultury w Kaliszu.



Na zdjęciu: Krzysztof Gąsiorowski, fot. Henryk Pustkowski.





























