Naszą witrynę przegląda teraz 170 gości 
Odsłon : 24390614

Mecenasi Literaci.eu

Losowe utwory

MEDIA

 

Code



Code

Code

Code

Code

Code

Code

Barbara Mazurkiewicz - wiersze: Zbierając polne bukiety, Czas plącze drogi, Preludium ciszy, My

 

Zbierając polne bukiety

 

Niechaj się wiersz za mnie nie rumieni,
kiedy ginę pośród wysokich traw.
Błękit wpełza w oczy.
Wiatr układa zwichrzone włosy –
próbuję oswoić z nim palce.

Przywiódł mnie na te bezdroża wonne
taką nieokiełznaną - nawet chciał zerwać
ze mnie sukienkę, sięgnąć dogłębnie,
w samo epicentrum.

Zatracona w dotyku zwalniam tętno,
upadam miękko na łąkę,
która sięga samego nieba.
Niebo, jest wszędzie na ziemi -
ziemia mi przychylną.


28 maja 2011-05-28

 

 

Czas plącze drogi

 

/dedykacja dla syna/


- No to lecę, bo chcę -  spojrzał na swoje stare walizki:
jedna była większa od drugiej.
- Wrócisz?
- Oczywiście, że wrócę – zapewnił

Kiedyś był taki mały,
miał mnóstwo zabawek i cocolina.
Snuł te swoje światy/marzenia,
a ja zdobywałam się na cierpliwość
dla jego gadania - aż zaczęło działać.

Dojrzał -
wyjechał w przeddzień dnia dziecka.
Nie umiał kłamać,
nie kłamią o nim moje wiersze
i dlatego jest taki oczywisty.

Co u mnie ? - nastała pora
truskawkowego nosa, przesuwania
palców po powiekach, wrastania w ziemię.
Rodzę obłęd  w rękach, kiedy łapię się
na trzymaniu ściany.


27 maja 2011-05-27

 

Preludium ciszy


Nie przypadkowo zamieszkałam,
gdzie studnia ziemię sączy –
korba z łoskotem topi wiaderko
- rozbija się między echem

a ciszą.

Podłoga ziewa zimnym marmurem,
kuchenka na popiół podgrzewa łzy,
- gasną między kubkiem herbaty

a ciszą

Okna wyskakują na pobyt z lasem.
Bywa, że się w nim zakorzeniam
i choć w pobliżu nic się nie dzieje
- układam pieśń, między szelestem

a ciszą.

Tak się składa, że siedzę i patrzę
na ściegi mrówek dreptane w trawie,
trawa wgryzła się w ziemię -
między płochliwą sarną

a ciszą

 

 

 

My

 

z domu  pogubionych lubaczowian

Syn  kochanki Norwida,

córka służącej Potockich.

Za naszą i waszą - ojców walecznych

 

Unitki, szkaplerzne  ciotki,

ci, co uczyli rysować Chrystusa

- pytali o nazwy pochodne.

 

Tu jest to miejsce, gdzie ścisza się głos;

pisząc nikomu potrzebne wiersze

i wymyśla na podobieństwo kamienia.

 

„nie powiadaj że nikt cię

nie chce gdyż jesteś o wiele bardziej

słodki aniżeli wiatr który sam siebie wyssie

E.T- Dycki”

 

13 styczeń 2010r.

 

 

 

 

Zarząd Główny Związku Literatów Polskich

Oddział Warszawski ZLP

O Magazynie Literaci.eu

Czytelnia