Naszą witrynę przegląda teraz 127 gości 
Odsłon : 24383688

Mecenasi Literaci.eu

Losowe utwory

MEDIA

 

Code



Code

Code

Code

Code

Code

Code

Krzysztof Gąsiorowski: Rekiny

Wracałem już stamtąd, niemal
już się ocknąłem,
ale wyrzuciło mnie w innym, w złym
miejscu i czasie,

znów do jakiegoś snu. Najpierw
poczułem kołysanie. Unosiłem się
na wielkiej, słonej fali. Nie

wiedziałem, gdzie jestem. Słyszałem
krzyki, lecz ich nie widziałem.

Miałem na sobie, 
ratunkową kamizelkę. Z napisem
YVAN SU  Byłem więc, a raczej zaczynałem 
śnić się marynarzem,

rozbitkiem. Chyba. Tak. Przypominało mu się:
z trafionego torpedą krążownika
„ E   ?”* ,  na którym podobno 
przewieźliśmy bombę atomową; podobno,

chociaż w śnie nie ma podobno. Zresztą
nie wiedziałem, że wtedy tego nie  jeszcze
nie wiedziałem.  Trzy dni

tak tam  tonąłem, pierwsze przypłynęły
rekiny. Czym prędzej

uchwyciłem się czegoś, 
co falowało obok, na powierzchni
nocy i wdrapałem 

na łóżko w moim
pokoju w Warszawie, na Jelonkach.

Na wszelki wypadek nie 
otwieram oczu , nie zapalam światła.                                                                                 
Nie  wiadomo, co tu się jeszcze okaże.

Siedzę się na łóżku, jestem jeszcze                                                                                          
trochę mokry, słony, jakby całe moje ciało
wciąż płakało, palę papierosa, i zastanawiam,
co  robić, gdy  nadciągają
rekiny.
                             * napis zamazany
                                  Warszawa, środa, 9 sierpnia 2006, godz. 2, 36
( Z tomu Być)

Zarząd Główny Związku Literatów Polskich

Oddział Warszawski ZLP

O Magazynie Literaci.eu

Czytelnia