Naszą witrynę przegląda teraz 224 gości 
Odsłon : 24359399

Mecenasi Literaci.eu

Losowe utwory

MEDIA

 

Code



Code

Code

Code

Code

Code

Code

Miłosz Kamil Manasterski: Prawo monologu

Zbigniew Gordziej w swoim felietonie „Zmowa milczenia” pisze o braku rozmów między literatami: Literaci rozmawiają sporadycznie o utworach opublikowanych przez koleżanki i kolegów po piórze. Możemy mówić o zjawisku zanikania dialogu między nimi. Zbigniew Gordziej pisze o milczeniu w sferze prywatnej, ja chciałbym dodać kilka słów o milczeniu w sferze publicznej.

 

 

Magazyn Literaci.eu żyje głosami kolegów ze Związku Literatów Polskich, więc oskarżenie o milczenie może wydawać się przesadzone. Wypowiedzi autorów ze Związku – to krytyczne, to relacjonujące wydarzenia, wreszcie o charakterze publicystycznym publikujemy regularnie na naszych łamach. Jednak obowiązuje tu prawo monologu: nie ma w nas odruchu reakcji na artykuły. Raz postawiona teza jest obowiązująca. Poglądów sformułowanych przez autorów nie kwestionuje się. Krytykę przyjmuje się milcząco. Nie istnieje polemika. Nawet teksty mające sprowokować reakcje niczego nie wywołują. A w każdym razie żadna z tych reakcji nie przyjmuje postaci tekstu nadesłanego do redakcji.

 

Czy to oznacza, że jesteśmy od Bałtyku do Tatr całkowicie jednomyślni? Czy jeśli krytyk Stefan Jurkowski napisze dobrze o czyjejś książce, to nie ma w Związku człowieka, który ośmieliłby mieć inne zdanie albo choćby wskazać jeszcze inne walory omawianego dzieła? Czy literacka impreza Oddziału Krakowskiego zrelacjonowana przez Irenę Kaczmarczyk podobała się tak samo wszystkim jej uczestnikom i nikt nie ma nic do dodania? Czy na felietony Zbigniewa Gordzieja możemy tylko spuścić głowę i... milczeć?

 

Był czas, kiedy Magazyn Literaci.eu kipiał od polemiki. To pierwsze miesiące jego funkcjonowania, kiedy użytkownicy (niekoniecznie zrzeszeni w ZLP) mieli swobodną możliwość dopisywania komentarzy pod artykułami. Bywało, że pojawiało się i sto komentarzy w ciągu doby, w sporej części obraźliwych i prymitywnych, pisanych z nieskrywaną nienawiścią. Po próbach moderacji trwających kilka miesięcy, kiedy bardziej rozpalonych dyskutantów redaktorzy błagali o napisanie atrakcyjnego tekstu polemicznego a nie jałowe spory, rozwiązaliśmy problem ostatecznie. Nie byliśmy jeszcze wówczas świadomi jak bardzo ostatecznie. Wyłączyliśmy możliwość anonimowego komentowania artykułów – chcąc wymusić podniesienie poziomu dyskursu. Tylko, że nikt – z ówczesnej licznej grupy komentatorów nie podjął wyzwania. Po prostu przenieśli się na inne portale internetowe, gdzie słowne przepychanki można toczyć nadal bez ograniczeń. I równie bezowocnie.

 

Co jakiś czas powraca idea wydawania pisma literackiego przez Związek Literatów Polskich. Rozpala umysły wierzących, że powinna taka powstać i budzi pretensje tych, którzy cierpią z powodu jego nieistnienia. Kolejne dyskusje na ten temat przetoczyły się wiosną przy okazji związkowych wyborów. Wszyscy dostrzegają jedno (istotne) ograniczenie: brak pieniędzy na podjęcie tak wielkiego wyzwania. Wielkiego – bo przecież pismo firmowane przez ZLP nie może być cienką broszurką wydawaną raz do roku. Nikogo – jak dotąd – nie zastanawiał fakt – skąd będziemy czerpać materiały do regularnego wydawania owego pisma. Nie myślę tutaj o tekstach literackich, ale właśnie o żywych polemikach, dyskusjach, sporach. Kto by je na tych hipotetycznych łamach prowadził? Nasze czteroletnie doświadczenia redakcyjne pokazują co innego: jesteśmy letni, przechodzimy obojętnie obok cudzych artykułów, nie potrafimy ani z nimi się spierać, ani ich poprzeć. Nie rozmawiamy. Wygłaszamy monologi.

 

Zacznijmy od rozmowy. Nie od kłótni na Facebooku, nie od sporów na innych portalach. Mamy swój Magazyn Internetowy – jak pokazuje licznik – wciąż bardzo chętnie odwiedzany przez Czytelników. Porozmawiajmy. Nie bądźmy obojętni.

 

Komentarze, polemiki: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Zarząd Główny Związku Literatów Polskich

Oddział Warszawski ZLP

O Magazynie Literaci.eu

Czytelnia