Naszą witrynę przegląda teraz 122 gości
Odsłon : 24358086
Mecenasi Literaci.eu
Wiadomości
- Kraków. Opowiem ci wierszem
- Kraków. Na asfaltowej scenie i kilka chwil dalej
- Poezja w murach Politechniki Poznańskiej
- Profesor Nguyen Chi Thuat w „Kręgu”
- Marek Wawrzkiewicz: Prawdziwe było dla niego tylko to, co zapisał w wierszu
- Przemysław Szubartowicz: Gdzieś milczą dobre wiersze - rozmowa z Krzysztofem Gąsiorowskim
- "Człowiek" pokaz filmu o Sokratesie Iwanowiczu Starynkiewiczu
Konkursy - KlubLiteracki.pl
Losowe utwory
-
Aldona Borowicz: Gdy wyjdzie ryba
Hit(s): 8849 - . Administrator 2007-03-30 -
* * * /ludzie to dziwne ptaki... /
Hit(s): 9637 - . 2006-12-02 -
Stanisława Łowińska: Modlitwa o pokój
Hit(s): 1644 - . Administrator 2011-11-16 -
Lam Quang My: Autorefleksja
Hit(s): 19901 - . Administrator 2008-10-19 -
Zbigniew Jerzyna: Miłość obraża
Hit(s): 1037 - . Administrator 2010-11-29 -
* * * /nie ma co się przyzwyczajać.../
Hit(s): 14820 - . 2007-11-10 -
Anna Elżbieta Zalewska: Kierat dnia
Hit(s): 14290 - . Administrator 2010-11-16 -
Rafał "Jerzyk" Kasprzak: ***(Na stole zegar...)
Hit(s): 2656 - . Administrator 2010-12-27
Fotografie
Aldona Borowicz: ZAMIAST FOTOGRAFII RODZINNEJ
Moja matka niegdyś na wpół francuskie dziecko Biegała do szkoły boso ale zawsze w wytwornym kapeluszu Gdy została eremitką była oddechem lasu Siadała przy oknie pośród pelargonii Paląc papierosy jeden za drugim Wpatrzona w skarpę porośniętą dębami Czy odkrywała wtedy przeszłość Czy tylko patrzyła na gwiazdy Spadające na zapomniane ewangelickie cmentarze Nie cierpiała niemców którzy wracali do swojej arkadii Z bukietami fiołków zerwanymi na pogorzeliskach ich domów Na starość wspominała pieczone kasztany w małym francuskim miasteczku Gdzie mój dziadek opowiadał górnikom o polskich jeżynach i ostach Z dumą oglądała swoje zwinne nogi Moja matka leżała w szpitalu z odciętą nogą Już nie była sarną Została odłamaną gałęzią w swojej pustelni I wciąż jest zadrą w moich tkankach mięśni
Oddział Warszawski ZLP
Czytelnia
























